Za zjeżdżającym z górki autobusem biegnie mężczyzna. Jeden z pasażerów widząc to, wychyla się i woła: - Chyba nas pan już nie dogoni! - Muszę, jestem kierowcą tego autobusu!
Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie, mówi:
- Tu jest napisane, że powinna pani prowadzić w okularach. - Tak, ale mam kontakty. Policjant na to: - Mnie nie obchodzi kogo pani zna. I tak dostanie pani mandat.
Kierowca wsunął taki oto liścik za wycieraczkę swojego samochodu: "Krążyłem wokół tego bloku przez 20 minut i jeśli tu nie zaparkuję, to spóźnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy".
Kiedy wrócił, znalazł mandat i liścik: "Krążyłem wokół tego bloku przez 20 lat i jeśli nie dam ci mandatu, to strace pracę. I nie wódź nas na pokuszenie".